IIb miała niezwykłą lekcję WF

W piątek, 27 lutego nasza klasa IIb miała niezwykłą lekcję WF. Nie było gimnastyki, biegów, męczenia się - był odpoczynek.

Przyszła do nas mama naszego kolegi i mieliśmy lekcję "Słucham, więc odpoczywam".

Wszyscy położyliśmy się na matach i słuchaliśmy dźwięków różnych, dziwnych instrumentów. Grały nam misy tybetańskie, dzwonki koschi, bęben sumański, gong słoneczny. Było to dziwne, bo dźwięki czuliśmy w brzuchu… i dobrze nam się leżało… Niektórzy prawie zasnęli. Każdy z klasy mógł zagrać na dowolnym instrumencie i to nam się też podobało. A w sali pachniało mandarynką, cynamonem, miętą…

Ach!!! Żeby tak wszystkie lekcje można było leżeć i słuchać np. gongu słonecznego, który podobał nam się najbardziej.

Lekcja była świetna, a mama Konrada obiecała, że jeszcze do nas przyjdzie i będziemy robić zapachy… nie wiemy, co to znaczy, ale z ciekawością czekamy.


... MIGAWKI ...